5 sie 2016

Co chucky myśli o Pokemani i powrót do przeszłości

Witajcie Kochani!

W życiu bym nie pomyślała, że będę poruszać taki temat. W całym internecie aż huczy o tych małych stworkach, a youtuberzy nie tracąc czasu nagrywają dla swoich fanów, jak bawią się przy graniu w Pokemon Go. No właśnie, a co z blogerkami, jakoś mało widziałam postów gdzie kobitki wyrażają swoją opinię, dlatego chciałam ugryźć ten temat : Czy i mnie zaraziła pokemania, czy wręcz przeciwnie i mam tego cyrku po prostu dość?Jeśli chcecie się dowiedzieć, zostańcie i czytajcie dalej.
Otóż pochodzę z rocznika 98, a to znaczy że już dawniej miałam do czynienia z tymi potworkami, pamiętam jak jadło się specjalnie Cheetos, by tylko znaleźć krążki czyli tak zwane "tazosy". Którymi później na przerwach w szkole się walczyło lub wymieniało. Albo jak za dzieciaka wstawało się wcześnie rano, by tylko obejrzeć bajkę albo raczej anime "Pokemon". Ponieważ nie wiem czy wszyscy wiedzą, ale już kilka lat temu była wielka moda na pokemony i w sklepach lub chyba bardziej na targach można było zakupić je w pluszowych wersjach. Wtedy raczej udało im się wybić własnie na bajce i w kilkunastu procentach dzięki grach na konsole. I pomyśleć, że jak jeszcze pytałam kuzynkę kilka miesięcy temu co to jest pokemon, to nie potrafiła mnie wtedy udzielić najprostszej odpowiedzi. Chociaż według mnie jednak kiedyś dzieci bardziej je kochały. Każdy potrafił z łatwością, nie mrugnąc nawet okiem wymienić kilkanaście stworków, teraz bym rzekła iż to jest tylko moda na te gre i ludzie grają, bo jest na topie, no może ci starsi gracze z sentymentu do młodych lat .Ale cóż mam nadzieję że spodoba im się Pokemon Go na tyle by  skusić ich do obejrzenia bajki lub poczytania trochę. Zapomniałam jeszcze dodać iż jeszcze nie dawno granie w Pokemon było po prostu powodem do wstydu według niektórych i nikt się nie przyznawał, a wręcz wyśmiewał tych którzy to robią, a teraz pod wpływem mody sam w to gra. Podsumowując, myślę że to zainteresowanie teraz i popyt na stworki jest tylko chwilowy i raczej ta gra nie odniesie takiego wielkiego sukcesu jak dawniej, niemniej jednak bardzo podoba mi się ta aplikacja, bo dzięki niej dzieci i starsi na reszcie wychodzą z domu i spotykają się z przyjaciółmi na wspólne wyprawy w poszukiwaniu pokemonów. Mam tylko jedną radę aby nie zagłębiać się bezmyślnie w tym szukaniu i nie zachowywać jak zombie, bo już było kilka śmiertelnych przypadków, gdzie gracze krocząc i nie patrząc na drogę wgapieni w ekran telefonu ginęli przez nieuwagę potrąceni przez samochód.


Faza na Pokemon " Kiedyś"

*krążki




*maskotki




*Gry na game boy





Faza na Pokemon "Dziś"

*aplikacja na telefon




*akcesoria




-pokedex



-powerbank



A na koniec dwa zdjęcia przedstawiające różnice




I moje z dziecinstwa
Mam nadzieję że post Wam się podobał i zachęcam do obserwowania bloga, żeby być na bieżąco i komentowania : Czy Was chwyciła pokemania kiedyś lub teraz? Czy jesteście,  tak jak ja pokolenie 98 i mogliście je obejrzeć w telewizji? Piszcie i pochwalcie się, jeśli zbieraliście tazosy :)

Do zobaczenia Kochani <3

10 komentarzy:

  1. Ja też jestem lata dziewięćdziesiąte, więc doskonale pamiętam jak oglądałam anime i zbierałam tazosy. Tyle, że ja w przeciwieństwie do większości nigdy z tego nie wyrosłam, jak byłam starsza to przerzuciłam się na gry, które są o niebo lepsze niż anime, którego aktualnie nawet nie lubię. W Pokemon Go oczywiście gram, uważam, że jest na prawdę fajne, choć dla mnie oryginalnej serii gier nie przebija :"D Aktualnie nie mogę się doczekać listopada kiedy wyjdzie nowa, już siódma generacja :D Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. albo jestem juz stara i zbyt poważniee myślę o życiu albo to totalny debilizm ;) gdy się chodzi do pracy a nawet i dwóch, gdy prowadzi się dom to jakoś cięzko pomysleć, że dorośli ludzie znajdują i traca na to czas ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  3. A co z największą zajawką na Pokemon? Gdzie jakakolwiek wzmianka o karciance? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to ja jestem zdecydowanie starsza, a i tak bardzo dobrze je pamiętam, chociaż wtedy trochę mniej szalałam na ich punkcie. ale tazosy zbierałam, bo to fajna zabawa była. i podobnie teraz traktują aplikację Pokemon Go - dobrze się z nią bawię i chcę w końcu złapać je wszystkie. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ludzie jak chcą to niech się w to bawią. Dla mnie to całkowita głupota. Dorośli a zachowują się jak dzieci.. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem od Ciebie kilka lat starsza, i mam tam jakiś sentyment do słodkiego Pikachu. Miałam maskotke, poduszkę nawet taką gierkę w formie Pikachu, Zbierałam również te krążki ;) Jednakże jakoś nie mam ochoty, gonić po ulicach z telefonem w ręku i łapać wyimaginowane stworki. Mam ciekawsze zajęcia ;)
    Świetny post. Obserwuję ! :) Podoba mi się tu u Ciebie. W wolnej chwili zapraszam do siebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem z lat 80 i gram w pokemony :) dla niektorych to debilizm a dla mnie forma ruchu. Raz dziennie ide na rower i przy okazji zbieram pokemony. Inni ten czas traca na palenie fajek picie piwa. No i co jest wiekszym debilizmem?? ;) Gram bo lubie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam nigdy nie byłam (ani nie jestem!) wciągnięta w tą całą manię. Według mnie jest to po prostu głupie. Telefony coraz bardziej psują ludzi, kurczę, dla mnie fenomenem jest to, że jak idę gdzieś z rówieśnikami, np. na pizze, to my po prostu nie potrafimy rozmawiać, każdy gapi się w swój ekran. Pewnie 85% społeczeństwa nie wyobraża sobie życia bez tego urządzenia, to okropne.
    QUEEN OF MOON♥
    Jeżeli mój blog Ci się spodoba- zaobserwuj.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ahh te Pokemon GO, gdyby nie ta gra to by mój mąż nie chciała chodzić ze mną na zakupy :D a tak, ja chodzę po sklepach a on zbiera Pokemony. Osobiście nie gram i nie kręci mnie to, ale jako dzieciak oczywiście oglądałam tą bajkę, choć bardziej mierzyłam w Dragon BallZ lub Power Rangers itp. Ogólnie to prawie każdy kogo znam to w to gra. Ale ma to swoje plusy, widuje więcej dzieci na dworze w weekendy jak zasuwają z telefonem :D Ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem rocznik 97 ale doskonale pamiętam jak w rogalikach chipicao byly naklejki z tymi stworkami i co lepsze zbierałan je i mam je w klaserze nadal Pamiętam jak jaszcze robilam afere jak nie bylo asza i pikatchu bo byl moim ulubionym pokémonem a asz ulubioną postacią �� wszystko co rodzice mi kupowali zawsze musial byc pikathu i asz czy to pościel czy plakaty a nawet plecak i zaszyty do szkoły i akcesoria musiały mieć pikathu i asza a jak nie to byl pogrom taka ja buntownik i zawsze o godzinie wieczornych sie leciało do domu bo leciały pokémony �� xd . Świetny post naprawdę ������

    OdpowiedzUsuń