27 kwi 2016

Matowe Trio

Witajcie Kochani!

Już od pewnego czasu matowe pomadki stały się bardzo popularne,a odkąd Kylie Jenner wydała swoją własną kolekcje takowych pomadek świat już w ogóle oszalał.I muszę powiedzieć że i mnie pochłonęła ta magia matu.Odkąd zaczęłam używać tej z  Nyxa,nie wróciłam jeszcze do tych z wykończeniem błyszczącym.Jedynie ku mojemu zdziwieniu trudno nabyć matowe szminki drogeryjnie,często niby mają na opakowaniu matt,ale po nałożeniu ja tego efektu jakoś nie widzę.Koleżanka poleciła mi te z Lovely i wszystko fajnie już jadę je kupić,ale no właśnie nie ma ich na półeczce dopiero w 6 albo nawet w 7 Rossmanie je znalazłam.Dlatego bez zastanowienie zakupiłam wszystkie 3 kolory chyba w przeciągu tygodnia.W dzisiejszym poście postanowiłam przygotować dla was recenzje tych cudeniek,ponieważ mimo że są z tej samej firmy i edycji różnią się od siebie pod pewnymi kategoriami.




 1) Lovely Extra Lasting nr1-Pierwsza którą kupiłam całkowicie przypadkiem,będąc w Rossmannie w Tesco.Było to dzień po szukaniu tej edycji w ponad 4 sklepach,wtedy zostały tylko dwie sztuki i nawet chwili nie myślałam żeby ją zakupić.Pomadka ma plastikowe opakowanie i wygodny aplikator do nakładania na usta.Po otworzeniu jej poczułam zapach sernika(piszcie w komentarzach czy wy tez poczuliście taki zapach czy tylko ja mam jakiś dziwny egzemplarz).Nakładając ją nie zrobicie sobie krzywdy,myślałam że na ustach będzie dawać kolor nude ale jednak jak dla mnie to bardziej wpada w brudny róż.Co mnie ucieszyło, bo niezbyt przepadam jak szminka niezbyt się odróżnia od koloru ust.Za pierwszym nałożeniem miałam  ochotę ją wywalić do kosza,strasznie dziwnie się czułam i szybko ją zmyłam.Dopiero po kilku dniach dałam jej kolejną szanse i nie wiem czy może musiałam się przyzwyczaić,ale tym razem ładnie wyglądała na ustach. Wystarczyła nie wiem niecała minuta,aby wżarła się nam w usta.Dodam jeszcze że po zrobieniu swatcha,na początku nie wygląda na matowa lecz trochę się błyszczy(tak samo jak pozostałe dwie) ale po minięciu dosłownie chwili  już całkowicie matowieje.Możemy jeść,pić i nic się nie odbija.Jest niesamowicie trwała,ale jak to matt przesusza nasze usta.Jedyną jej wada jest to że cały czas czuję ja na ustach i mam wrażenie że je skleja lecz nie tak jak błyszczyk ale cóż coś za coś.




2)Lovely Extra Lasting nr 2-Kolejna matowa pomadka o kolorku fuksji,w odróżnieniu od siostrzyczki już nie skleja tak bardzo ust,ale chyba przez to jest już mniej trwała.Na pewno jest mniej tępa od
poprzedniczki.Tutaj znowu wyczuwam ten zapach sernika ale jest mniej intensywny.Ma ten sam aplikator,lecz moim zdaniem trudnej się nim operuje.Ta pomadka już zostawia ślad po sobie na np kubku.Mniej wyczuwam ją na ustach i już nie mam wrażenia że strasznie się w nie wżera.Jest bardziej napigmentowana jednak spokojnie poradzisz sobie bez pędzelka.Zapomniałam dodać że wszystkie trzy siostrzyczki strasznie trudno zmyć całkowicie z ust,chusteczką jest to niewykonalne nawet z pomocą płynu micelarnego strasznie mozolnie to idzie.Ta tak samo jak czerwona szybko schodzi z naszych ust,lecz niestety nie całkowicie tylko jakby to ubrać w słowa tak od środka że kolorek zostaje nam tylko na konturach ust.Nie próbowałam żadnej z konturówka pod spodem a może dzięki niej pomadka byłaby bardziej trwała.






3)Lovely Extra Lasting nr3-Ostatnia już z tej edycji,a szkoda bo mogliby dać o wiele bogatszą bazę barw.Zdecydowanie najbardziej wyrazista,daje na na ustach szampańską czerwień,nie taką malinę ale prawdziwe soczyste czerwone usta.Ta pomadka jest chyba jedyną,na którą dotychczas trafiłam że na opakowaniu jest identyczny kolor co na wargach.Porównywałabym ją do tych z Mac,podoba mi się najbardziej z tej kolekcji.Problem jest w nakładaniu,bo po pierwsze jest straszne napigmentowana i na prawdę widać jeśli się wyjedzie poza kontur ust,a po drugie jak to bywa w ciemnych szminkach po próbach starciu nadmiaru  zostawia ślady.Dlatego przy kupnie jej poleciłabym nabycie,chyba że macie konturówkę czy  kredkę lub po prostu pędzelkiem  obrysować usta.Jeśli chodzi o trwałość,bo to jest bardzo istotna sprawa to także nie zostaje na kanapce ale już po ok 3 godzinach znika powoli z naszych ust.






 Na koniec przedstawie Wam jeszcze swatche na ręku,abyście sami mogli ocenić ich kolor i jak wyglądają,niestety przez to że moje usta ciągle wracają do siebie po zimnych dniach i nadal brakuje im do ideału nie dołączyłam zdjęć jak te perełki ozdabiają usta.






Podsumowując uważam,że pomadki Lovely Extra Lasting są zdecydowanie warte Waszej uwagi,ponieważ nie spotkałam jeszcze tak dobrych matowych perełek w Rossmanie.Nie miałam jeszcze do czynienia tymi z Bourjois,ale z opinii wiem iż te z Lovely je pokonały.Co świadczy o tym że nie zawsze jeśli coś jest droższe musi być lepsze.Wszystkie siostry pozytywnie mnie zaskoczyły i już teraz wiem że będą u mnie leżeć na honorowej półeczce.Jedynie jak pisałam wcześniej bardzo żałuje że nie ma więcej kolorów,bo chętnie bym wypróbowała.Kończąc,jeśli chcecie uzyskać ładne trwałe matowe usta i nie wydawać sporej sumy polecam zakupić którąś a może wszystkie z tej edycji.Przypominam jeszcze iż za tydzień zaczynają się kolejne promocje w Rossmanie,gdzie kupicie jedną za 5zł,a dla zainteresowanych ich normalna cena to 10zł.



Mam nadzieję,że post Wam się podobał,postaram się robić takie recenzje częściej(sama lubię je czytać).Myślę jeszcze żeby napisać obszerną opinię na temat szminki z Mac.Zapraszam serdecznie do obserwowania bloga,aby być na bieżąco i na mojego snapchata:wczokospoko oraz do komentowania,ponieważ to bardzo motywuje do dalszej pracy i bardzo lubię je czytać.Piszcie,czy skusiłam Was do kupna pierwszej,drugiej a może trzeciej lub czy może już używaliście którejś i jaka jest Wasza opinia.Chętnie się dowiem która przykuła Waszą uwagę.

Do zobaczenia Kochani !

24 kwi 2016

Pastelove love

Witajcie Kochani!

Już całkowicie poczułam wiosnę,dlatego dziś post w wiosennych delikatnych kolorach.Tym razem postanowiłam udać się bardziej w plener,bo ileż można robić zdjęcia na podwórku,jest to pierwsza sesja można powiedzieć w ruchu i mam nadzieję,że Wam się spodoba bo naprawdę włożyłam w nią wiele wysiłku.Ale dosyć już tego zbędnego wstępu i przejdźmy do konkretu czyli samej stylizacji.Jako że ostatnia była bardziej nie wiem jak ja nazwać hmm rockowa,teraz wolałam trochę dodać spokojniejszych tonów.Postawiłam raczej na wytworną elegancje.Sporo myślałam czy zrobić dwa outfity w jednym poście czy może podzielić to na dwie części i dwa wpisy.Jednakże wygrała ta druga opcja.


W tym outficie zawarty jest chyba najmodniejszy kolor sezonu czyli serenity.Przyznam szczerze,że myśląc nad nim w ogóle nie zastanawiałam się nad tym kolorem,od dłuższego czasu chodziła mi po głowie pastelowa stylizacja,ale chciałam pójść w stronę pudrowego różu niestety nigdzie w sklepie nie znalazłam fajnego i ładnie układającego się płaszcza o takim kolorze.Już miałam się poddać i poczekać do lata z stylizacją,aż pojechałam na zakupy do Ptaka.Tam dobrałam ten komplecik czyli cudowną marynarkę i o ton jaśniejszą zwiewną niebieska koszulę,która nadaje się na dni cieplejsze.Całość połączyłam z białymi spodniami,ale żeby dodać outfitowi charakter musiały być dziurawe noi wiadomo biel jest zdecydowanie hitem i też w kazdej szafie tak samo jak czerwone szpilki,mala czarna tak i jasne spodnie muszą się znaleźć.Ale co to za strój bez dodatków,dlatego skomponowałam koszule z ładnym dużym pastelowym naszyjnikiem na wstążce z kamieniami w odcieniach różu i błękitu.Na sam koniec torebka,czyli rzecz bez której żadna kobieta nie rusza się z domu.I tu miałam właśnie problem,bo w sklepie wyglądała na pudrowo różowa,a w domu przeżyłam szok gdyż okazała się bardziej łososiowa,ale cóż wiadomo jak to w sklepach bywa światło nadaje inny kolor i w ogóle.Na początku się załamałam,ale łącząc to wszystko razem wyglądało naprawdę świetnie.Ach prawie bym zapomniała jeszcze buty,czyli chyba najbardziej znielubiona cześć garderoby przeze mnie.Tym razem skłoniłam się ku wygodzie i prostocie,są to zwyczajne koronkowe bielutkie balerinki,lecz oczywiście równie dobrze można założyć szpilki np. w kanarkowym kolorze aby dodać jeszcze więcej elegancji.
































Skąd są ubrania :

*koszula niebieska-PTAK 35zł
*marynarka-PTAK 75zł
*spodnie-PTAK 100zł
*naszyjnik-Galeria Łódzka stoisko 15zł
*buty-nie pamiętam
*torebka-PTAK 85zł
*okulary-H&M 20zł

Mam nadzieję,że post Wam się podobał zapraszam Was oczywiście do obserwowania bloga i komentowania oraz wyczekiwania na kolejną część wpisu sportową.Piszcie czy spodobała się stylizacja i takie zdjęcia w plenerze i czy może kupilibyście marynarkę czy spodnie oraz czy preferujecie ubierać się na elegancko czy na sportowo.

Do zobaczenia Kochani i bardzo dziękuje że jest Was coraz więcej <3














12 kwi 2016

Co warto kupić na wielkich promocjach w Rossmanie?

Witajcie Kochani !

Już niedługo zaczyna się to,na co czekają wszystkie kobiety czyli Wielkie Wyprzedaże w Rossmanie.Wiem dobrze że większość z nas z niecierpliwością czeka na ten moment,kiedy nareszcie będzie mogła zwiększyć swoją kosmetyczkę i nie ucierpi przy tym jej portfel,sama wprost kocham ich wyprzedaże i często z nich korzystam.Dodam że łatwo tracę głowę,tyle kosmetyków kuszących niskimi cenami aż ma się ochotę wykupić je wszystkie.Dlatego przygotowałam dla Was listę,na co warto zwrócić uwagę i co ja mam zamiar nabyć,ale przed tym napisze rozkład.

Harmonogram przecen -49%

1) Od 20.04 w promocji w Rossmannie będzie można kupić tanie kosmetyki do makijażu twarzy - pudry, podkłady, róże,korektory,rozświetlacze

2)Od 26.04 w promocji będą kosmetyki do makijażu oczy - tusze do rzęs, kredki do powiek i brwi, cienie
 
3) Od 04.05 w promocji będą kosmetyki do makijażu ust - szminki, kredki czy błyszczyki

No dobrze,a teraz pozwolę sobie na przedstawienie produktów,w które warto się zaopatrzyć a żeby nie było bałaganu podzielę je na kategorie

Zaczynamy :)


Twarz:


1)Podkłady:




*Bourjouis healthy mix- Od razu mówię,że ma on bardziej mokrą formułę i rozświetli naszą twarz,jedni go kochają drudzy wręcz przeciwnie jak dla mnie polecam go szczególnie dla osób z cerą suchą bądź normalną.
Cena:62,99zł



 

*Rimmel Wake Me Up-Mój pierwszy podkład do którego mam sentyment,doskonale wtapia się w naszą skórę,bardzo długo się utrzymuje i nie powoduje efektu maski,do tego ładnie rozświetla naszą twarz.Niestety jest to produkt skierowany dla osób o ciemniejszej cerze lub opalonych,ale wystarczy połączyć go z jaśniejszym podkładem i będzie już super. Cena:43,99zł




*Loreal true match- Bardzo wydajny oraz trwały,ale podkreśla suche skórki dlatego niezbyt nadaje się do cery suchej,ma bardzo dużą i rozmaitą bazę kolorów od najjaśniejszych po najciemniejsze,ładnie matuje naszą twarz oraz sprawia że się nie świecimy. Cena:53,99zł




*Rimmel lasting finish- Bardzo ładnie pachnie i ma naturalne kolory,naprawdę długo utrzymuje się na twarzy i nie jest bardzo drogi ,zdecydowanie jakość adekwatna do ceny.Jest wydajny i starczy nam na długi czas,dodam jeszcze że ma lekka formułę i ładnie zakrywa nasze niedoskonałości. Cena:28,99zł




2)Pudry :




*Wibo smooth wear -Daje niesamowity efekt wygładzenia skóry i dobrze się do niej dopasowuje,jest dostępny tylko w 3 odcieniach i niezbyt dobrze nadaje się do matowienia. Cena:13,39zł




*Rimmel stay matte -Ma  fajną gamę kolorystyczna ,szczególnie fajny jest transparentny idealny dla osób o jasnej bardzo bladej cerze.Efekt który nadaje nie jest wcale sztuczny,lecz jak najbardziej naturalny.Dzięki niemu możemy przedłużyć trwałość naszego makijażu. Cena:26,79zł




*Max Factor creme puff -Mój pierwszy puder,od którego tak naprawę zaczęła się moja przygoda z makijażem ,wielokrotnie znalazł się u mnie w kosmetyczce,ma kremową konsystencję i dobrze matowi cerę oraz doskonale zgrywa się z każdym podkładem. Cena:45,99zł





3)Rozświetlacze a właściwie rozświetlacz :


*Wibo diamond  illuminator-Jest on moim jedynym rozświetlaczem drogeryjnym,nie wiem właściwie dlaczego ale jakoś ostatnio dopiero niedawno zechciałam nadać blasku mojej twarzy i nie zdążyłam go jeszcze zużyć i kupić nowy. Na tę chwilę mogę powiedzieć że jest on cudowny,dzięki niemu nasza cera jest idealnie rozświetlona,ten kosmetyk jest bardzo łatwy w użyciu i nie da się nim zrobić krzywdy,nawet nie potrzebujemy do jego nakładania  pędzli  wystarczy tylko nałożyć go palcami. Cena:9,99zł




4)Korektory :




*Rimmel match perfection -Całkiem ciekawy korektor w pędzelku,ja raczej preferuje w sticku,służy do delikatnego rozświetleniania skóry pod oczami i nie wysuszy jej. Cena:31,99zł





*Loreal true match- kolejny produkt dla bladolicych,korektor jest naprawdę trwały i doskonały pod oczy. Cena:27,99zł




*Bourjois stick anticernes- Ten natomiast idealnie zakrywa niedoskonałości i niezbyt nadaje się pod oczy. Cena:około 35zł




*Bourjois healfy mix- rozświetlający korektor likwiduje nam cienie pod oczami,dzięki temu że jest także nawilżający można bez obawy stosować go do skóry pod oczy. Cena:45,29zł




5)Róże:




*Eveline satin blush- całkiem ciekawe ma kolorki i dosyć intensywne,wystarczy odrobinka do uzyskania fajnego efektu,zdecydowanie opłaca się go nabyć. Cena:18,49zł




*Bourjous- Bardzo dobrze wszystkim znany róż,prawdziwy must have z marki bourjous.Urzekło mnie jego opakowanie i koloryt,zdecydowanie wart jest Waszej uwagi.Najcudowniejszy jest kolor Rose d'Or
który zawiera złote drobinki.Tym różem na pewno nie uda Wam się zrobić sobie krzywdy. Cena:53,99zł



*Wibo smooth and wear- w sam raz dla wielbicieli róży prasowanych,którzy nie chcą wydawać diabelnie sporych pieniędzy na kosmetyk,można go polubić za wydajność i aksamitną formułę oraz dość pokaźną bazę kolorów. Cena:9,99zł



*Max Factor cream puff blush- warte uwagi są także róże marki max factor, są wspaniale i mają leciutko kremową nie wiem jak to nazwać powłokę,róże bardzo dobre się rozcierają i nadają nam ładny delikatny rumieniec na policzkach. Cena:51,49zł




Oczy:


1)Tusze do rzęs :




*Lovely pump up- Opisałam go już w moich ulubieńcach i pewnie nie zdziwi Was że znalazł się on tu w liście mojej,dzięki temu produktowi uzyskacie efekt ładnie podkręconych i wydłużonych rzęs,a to wszystko zawdzięczacie dwustronnej szczoteczce do tego tusz nie osypuje się i jest łatwy obsłudze. Cena:10,99zł




*Astor Seduction codes- Kolejna mascara,która wydłuża i pogrubia rzęsy jak dla mnie daje podobny efekt co ta z max factor,jest bardzo trwała i polecam ją każdemu. Cena:30,99zł



*Loreal millon lashes- Król na królami tuszy,jeśli jeszcze go nie masz musisz  natychmiast to zmienić jak dla mnie to najlepszy tusz drogeryjny.Idealnie pokręci nasze rzęsy i ma cudowny zapach czekolady.Zapewniam że ludzie będą pytać czy te rzęsy są prawdziwe. Cena:60,99zł




* Eveline magnetic look- Świetnie wydłuża nam nasze rzęsy i nadaje im ładny intensywny czarny kolor daje podobny efekt co tusze z max factor,a nawet powiedziałabym że lepszy. Cena:13,49zł



2)Kredki do powiek:




*Max Factor natural glaze - Moja najulubieńsza cielista kredka,bardzo miękka przez co nas nie kłuje,jest dobrze napigmentowana i trwała oraz pięknie "powiększa "nasze oko". Cena:17,99zł



*Bourjouis liner stylo- rzekłabym wersja dla leniuszków,bo jest wykręcana i nie potrzeba się wysilać i ją temperować,jest dość miękka i dobrze się nią operuje. Cena:36,99zł




*Rimmel scandaleyes- Bardzo popularna miękka kredka w różnych kolorach,którą łatwo i bezboleśnie namalujesz piękne kreski lub ładnie podkreślisz oko. Cena:20,59zł




3)Eyelinery




*Wibo Eye Liner- najlepszy liner ever,trwały i łatwy w obsłudze,którym w prosty sposób dzięki cieniutkiemu pędzelkowi uda nam się zmalować cudne precyzyjne kreski z jaskółka,idealny dla nowicjuszy jak i weteranów makijażu. Cena:8,59zł




*Loreal super liner- To chyba jeden z lepszych linerów w pisaku,chociaż osobiście jestem fanką płynnych  ten akurat przypadł mi do gustu.Jest naprawdę bardzo intensywnie czarny oraz trwały,wydajny również jest bardzo wygodny i jakby to powiedzieć końcówka szybko nie traci swojego kształtu. Cena:36,99zł




*Maybelline lasting drama- Żelowy eyeliner o świetnej trwałości i mega czarnym kolorze,dzięki bardzo dobrej konsystencji zrobienie nim perfekcyjnej cienkiej kreski jest dziecinnie proste,liner jest imponująco trwały i wydajny,jego słoiczek starczy na bardzo długi czas mi skończył się dopiero po około 5 miesiącach.
Cena:35,99zł




4)Cienie:




*Maybelline color tatoo 24h- Cienie bardzo trwałe i warte zatrzymania się na stoisku maybelline,od koleżanki wiem że są idealne do wypełniania brwi  szczególnie ten brązowy,mają bardzo ładne kolorki i co tu więcej mówić,warto je kupić dodam jeszcze że te cienie nie zbierają się w załamaniach powiek. Cena:25,69zł




*Loreal color riches ombre- Porządne cienie jak na Loreal przystało,ta malusia paletka jest bardzo mobilna i dzięki właśnie jej rozmiarowi i poręczności w szybki sposób wyczarujemy fajny makijaż oka. Cena:56,59zł





*Rimmel glam eyes- Znane bardzo dobrze na wielu blogach oraz na You Tube,słyszałam o nich same pochwalne opinie jedynie cena jak za 4 małe cienie troszkę wysoka,ale na promocji już warto się zastanowić.Cienie są naprawdę dobrze napigmentowane jak na drogeryjny produkt,a sama paletka podobnie jak ta z  Loreal jest mała,zmieści się do każdej torebki i możecie pomalować oczy nawet w trudnych warunkach. Cena:32,99zł




Usta i lakiery-moja ulubiona kategoria


1)Szminki/pomadki




*Lovely extra lasting- Najcudowniejsza matowa pomadka i do tego za niską cenę,naprawdę bardzo trwała i występuje w ładnych naturalnych kolorkach,już po kilku minutach nam się wgryza w usta i naprawdę trudno ją zmyć,nie zostawia śladów na naszym piciu oraz można spokojnie jeść i nic nadal jest na ustach. Cena:9,99zł



*Bourjous rouge edition velvet- również must have dla miłośniczek matów,mają bardzo trwałe matowe wykończenie i  kolory cudowne w sam raz na wiosnę,uważam że te promocje to doskonały powód żeby je zakupić i wypróbować bo ich normalna cena jest wyjątkowo wysoka. Cena:55,59zł




*Astor soft sensation lipcolor butter matte- idealna opcja dla tych,które szukają czegoś kryjącego i nawilżającego,Bardzo podoba mi się ich zapach i to że na ustach wyglądają naturalnie i nie przesuszają ich przy okazji,są niewyczuwalne na ustach i to w nich cenie bo nie znoszę gdy wręcz czuje ze mam coś na moich wargach. Cena:28,99zł




2)Kredki


*Essence lipliner- już kilka razy znalazła się u mnie w koszyku,kocham jej  trwałość i skład,do niej nawet nie potrzeba używać żadnej pomadki już sama wygląda zjawiskowo.Doskonale przedłuża trwałość każdego kosmetyku do ust. Cena:5,19zł





*Lovely- tanie i całkiem dobre kredki do ust,są trwałe,mięciutkie i dobrze rozprowadzają się na ustach nie pokazując suchych skorek.Bardzo chętnie po nie często sięgam. Cena:6,59zł




3)lakiery :




*Sally hansen- polecam kupić lakiery tej firmy szczególnie z tej wersji Gel ,dzięki tym promocjom macie dobra okazje do wypróbowania ich nie wydając przy tym bagatelnie wysokiej ceny,bo przyznajmy sobie szczerze że ponad 30zł za lakier do paznokci to przesada,mają rozmaite kolorki i dla każdego się coś znajdzie.Są bardzo trwałe i nie odpryskują,jedyny minus że trzeba sporo czekać aż wyschną.Dobrze kryją nasze paznokcie i wystarczy warstwa,góra dwie by uzyskać od nich przepiękny efekt. Cena:30,99zł



*Rimmel 60seconds- bardzo dobrze kryją,mają wygodny fajny pędzelek szeroki,którym łatwo się maluje,nie gęstnieją zbyt szybko jedyny minus jest taki że przetrwają tylko 4 dni. Cena:11,29zł




*Sally hansen instant cuticle remover- skórki na paznokciach to moja największa zmora i wprost nienawidzę usuwania ich,często kończy się to na krwi,dotychczas musiałam używać cążek do pozbywania się ich,ale dzięki temu płynowi nareszcie już z tym skończyłam.Świetnie radzi sobie z niechcianymi skórkami,zmiękcza je i rozpuszcza bezboleśnie przez co nasze paznokcie są zadbane. Cena:17,59zł



Uff nareszcie koniec,to była naprawdę długa lista.Mam nadzieję,że post wam się podobał i że nakłonię Was do kupna niektórych produktów,standardowo zachęcam Was do komentowania i obserwowania bloga,aby być na bieżąco i piszcie które z tych kosmetyków chcielibyście kupić i nie zostaje mi nic innego jak życzyć Wam Moi Drodzy miłych zakupów.

Do zobaczenia <3