7 mar 2016

Ulubieńcy lutego :)

Witajcie Kochani <3

Już nareszcie mamy marzec ,a co za tym idzie coraz bliżej do wiosny i później wakacji,luty zleciał mi bardzo szybko szczególnie przez pobyt w szpitalu i ferie.No właśnie ferie miałam tyle planów co do spędzaniu czasu i bloga ,ale jakoś niezbyt to wyszło ani się się obejrzałam,a już musiałam naszykować plecak i książki do szkoły .Ale dzisiaj nie o tym ,z racji tego iż nie było ulubieńców stycznia ,dlatego że po prostu nic ciekawego nie odkryłam uznałam ze napisze lutego. W tym miesiącu poznałam wiele perełek ,niektóre już  pokazałam w poprzednim poście. Dosyć już tego wstępu i przejdźmy do rzeczy :

Ulubieńcy <3

 Tradycyjnie zacznę najpierw od kosmetyków bo tego zawsze jest u mnie najwięcej




Na początku długo oczekiwana szminka z maca Viva Glam Miley.Pewnie nikogo nie zdziwi ,że znalazła się u mnie w ukochanych kosmetykach.Ta pomadka przeszła moje najśmielsze oczekiwania ,kupowałam ją z myślą : "No ok raz się żyje nareszcie zobaczę co ludzie widzą w szminkach z maca" bo co nie wejdzie się na blog to same pochlebne opinie. Sama dołączyłam do miłośników Maca.Już po otworzeniu jej możecie poczuć bardzo ładny słodki ale nie mdły zapach.Jest doskonale napigmentowana ,że wystarczy mała ilość by zobaczyć efekt.Bardzo wygodnie się ją nakłada rzekłabym ,nie jest tępa przez co wtapia się w nasze usta jak masełko.Jeśli chodzi o trwałość to tu nie ma nic do gadania wytrzymuje spokojnie cały dzień.Cóż tu dalej mówić zapraszam do kupienia i przekonania się.






Kolejny to rozświetlacz z firmy Wibo.Jakoś nie jestem dobra w konturowaniu twarzy ,zwykle kończyło się tylko na różu ,ale postanowiłam zaryzykować i nauczyć się rozświetlać twarz. Na początku myślałam o kupnie bardzo popularnego z The balm ,lecz nie byłam pewna czy spodoba mi się ,a kupować kosmetyk za 60zl po to by leżał w szafce nie jest zbyt dobrym pomysłem.Dlatego z polecenia koleżanki zakupiłam ten. I powiem tyle ,że nim raczej sobie krzywdy nie zrobicie,nakładałam go zwykle w kąciku oka i na kości policzkowe ,jest całkiem dobrze napigmentowany i świetnie wygląda na na twarzy ,powiedziałabym że dzięki niemu uzyskamy efekt gładkiej tafli.Jest idealny na rozpoczęcie przygody z makijażem i w przystępnej cenie ok 10zl w Rossmannie.




Teraz coś do czego nie byłam na początku przekonana ,czyli paletka z Douglas.Jest ona w zestawie z trzema innymi oraz kilkoma akcesoriami do twarzy. Ta na zdjęciu zawiera 40 małych cieni najwięcej jest błyszczących ,które często używam ale znajdzie się także parę matów,możemy tez zobaczyć dwa błyszczyki do ust ,które akurat jakością nie powalają oraz całkiem dobry puder brązujący (z nim trzeba naprawdę uważać bo łatwo przesadzić).To cudeńko nie pokochałam ze względu na trwałość,ale bardziej za różnorodność bo w jednym miejscu macie spory wybór cieni oraz mogę dodać iż całkiem wygodnie się je blenduje i nie potrzeba ich dużo nakładać by był widoczny efekt.Cienie nie osypują się z wyjątkiem czarnego,zawsze gdy robię nim kreskę trafia mnie szlak bo mam cale czarne oko.Tego zestawu nie kupicie osobno i kosztuje on 100zl.Postaram się niedługo dokładnie pokazać wszystkie paletki i je opisać.




W lutym byłam bardzo zalatana ,a moje włosy miały humorki i często nie mogłam ich doprowadzić do porządku ,nawet jak je umyłam i ładnie wystylizowałam następnego dnia opadały i nie chciały się unieść z pomocą przyszedł mi suchy szampon Batiste.Każdy już chyba raczej o nim słyszał. Wystarczy tylko ,że spryskasz swoje włoski nim u nasady i wmasujesz go we włosy i tyle. Ale trzeba pamiętać on tylko służy do uzyskania świeżości naszym włosom i jak ktoś ma dajmy na to przetłuszczone,to nie spowoduje że nagle będą czyste.Zapomniałam jeszcze dodać ,ten produkt ma cudowna gamę zapachową ja akurat używałam kwiatowej ,którą bardzo uwielbiam .Cena go wynosi ok 14 zł w Rossmannie

Rada: Kochani jeśli nie macie ochoty wydawać kasy na suchy szampon,z łatwością  możecie sami go zrobić wystarczy tylko nałożyć talk dla dzieci na włosy,wmasować go i to wszystko.






Naprawdę rzadko maluje paznokcie ,straszny ze mnie leniuch ,do tego nigdy mi nie wychodzi zawsze ręka mi się trześnie i kończy się na tym ,że po umalowaniu ich od razu zmywam ,bo efekt mi się nie podoba.No ale na początku lutego sprzątając w szafce natknęłam się na to cudeńko ,sama nawet nie wiem kiedy je kupiłam lub dostałam.Coś mnie wzięło i pomalowałam paznokcie i po wyschnięciu  zakochałam się , kolorek jest przepiękny oczywiście na zdjęciu go niezbyt widać,ale to jest jakby to powiedzieć zmieszanie czerwonego z malinowym.Lakier ma bardzo wygodny pędzelek łatwo się nim nabiera .Plusik dostaje też za trwałość bo trzyma ok tygodnia.Wystarczą 2 warstwy żeby uzyskać piękny kolor na naszych paznokciach.Jedynie tylko cena troszkę za  wysoka bo 20 zł .Ale polecam bo warto mieć go w swojej kolekcji.






Nadal mamy jeszcze zimę ,na dworze jest straszny mróz a co za tym idzie nasze usta są suche, popękane i cierpią.Dlatego nie każda szminka będzie dobrze na nich wyglądać.W lutym zanim gdziekolwiek wyszłam musiałam posmarować usta balsamem oes.To jajeczko bardzo dobrze nawilża nasze usta ,dodatkowo ma przecudowne zapachy ja akurat używałam jagodowego ,który skradł moje serce.Pokochałam go także za design czyli jego kształt jajeczka przez co jest oryginalny i ławo się go nakłada.




Nienawidzę wprost wiązać włosów ,zawsze kończy się to na wyrwaniu kilku kosmyków ,a ja na wypadanie i wyrywanie jestem po prostu uczulona ,wystarczy że wyrwie mi gumka parę włosków ,a ja już wpadam w histerie i przestałam je katować i związywać.Lecz cóż czasami bywa to uciążliwe np .przy robieniu makijażu lub ćwiczeniu ,dlatego wzięłam portmonetkę i  zainwestowałam w nieco droższy dodatek.I nie żałuje.Invisibobble dobrze trzymają włosy i nie wyrywają ich przy zdejmowaniu ,rzadko się zdarza by pękały w odróżnieniu od normalnych gumek do włosów.Według mnie warto je kupić ,a można to zrobić w Naturze ,gdzie często są zniżki i kosztują 10zl ,dostaniecie je też na internecie ,w rożnych sklepach fryzjerskich i chyba jeszcze w Sephorze.




Wprost ubóstwiam perfumy a najbardziej te o słodkim zapachu.Luty zdecydowanie należał do "That Moment" One Direction.Zacznę może najpierw od ich opakowania ,bo nie można przejść wobec niego obojętnie.Jest ono przepiękne wyglądem przypomina diament szczególnie jego górna powiedzmy cześć.Perfumy nosze w torebce i dzięki temu ,że wieczko jest na magnes nic mi się nie otwiera ani nie wylewa.Mają cudowny zapach kwiecisty i świeży z słodką delikatną nutą,kiedy się nimi perfumuję już powoli czuje wiosnę ,już wielu moich znajomych je polubiło, zapach ich jest bardzo trwały . Nawet jeśli nie jesteście fankami tego zespołu zachęcam Was do powąchania ich w sklepie bo naprawdę warto i nie pożałujecie.Ja mam akurat 50 ml i cena ich wynosi powyżej 100zl,ale z łatwością wyhaczycie je na promocji za o wiele mniejsza sumę .Mi swoje udało się upolować za 40zl w Super Pharm.




Kolejny na mojej liście jest szamponik ,a raczej próbka firmy Klorane dostała go  moja mama w aptece robiąc zakupy.Z początku byłam do niego nastawiona specyficznie po styczności z rumiankowym szamponem leczniczym innej firmy.Ale kiedy skończył się  z Timotei uznałam ok zobaczę ten.W ogóle bałam się ,czy taki malutki pojemniczek starczy mi chociażby na jedno umycie włosów.I bardzo się zaskoczyłam,stosowałam go już kilka razy i nadal go nie wykończyłam ,moje włosy są po nim bardzo puszyste i lśniące nawet nie muszę używać odżywki,by łatwo je rozczesać.Podsumowując nie należy oceniać książki po okładce .Jedyny minus jego jest dostępność bo można go jedynie kupić w aptekach i z tego co wiem raczej nie we wszystkich.O ile dobrze się orientuje to kosztuje on w granicach 25-30zl.




Po popsuciu starej szczotki dałam jeszcze jedną szanse Tangle Teezer i powiem Wam ,że nie wiem właściwie dlaczego jej na początku nie polubiłam ,możne bo miałam dłuższe i bardziej zniszczone włosy.Hmm...Sama nie jestem pewna.Jedynie popełniłam błąd teraz widzę,że prawie wcale nie wyrywa mi włosów w odróżnieniu od starej oraz ładnie je rozczesuje nawet jak są wilgotne.Zaletą jej jest sam wygląd i to ,że jest poręczna  i jakby to powiedzieć mobilna.Niestety minusem oczywiście jest cena wąchająca się od 30-50zl.




Testując tę maskarę byłam wniebowzięta,już oglądając jak youtuberki ją recenzują ,marzyłam by wreszcie ją zakupić.Jednakże cena 120zl za tusz naprawdę mnie odciągała od jej kupna.Aż wreszcie przeglądając stronę Sephory natknęłam się na puszkę Benefit ,gdzie znajdowały się 4 ich produkty w tym 2 pełne i 2 próbki.Jej cena wynosiła 140zl w tym jeszcze miałam zniżkę i kupiłam za 100zl.Mascara jest w solidnym opakowaniu i ma bardzo fajna szczoteczkę silikonową,która wygodnie się operuje.Tusz doskonale podkręca i wydłuża rzęsy , nie pogrubia ich i nie zostawia żadnych grudek ,wystarczyła mi jedna warstwa żeby uzyskać cudowny efekt.Utrzymuje się na rzęsach cały dzień i nic się nie osypuje.Zdecydowanie go polecam mimo wysokiej ceny warto.




Następny ulubieniec pochodzi z tej samej firmy,ma wiele pochlebczych recenzji i także był w puszce szkoda ,że nie w pełnowymiarowej wersji.Jest to moja pierwsza taka droga baza.W poprzednim miesiącu szczególnie często jej używałam ,dzięki niej cienie bardzo długo się otrzymywały,baza jest bardzo trwała i lekka ,nie czujemy że mamy ją nałożoną na twarzy nadaje się idealnie pod podkład jak i cienie oraz szybko wtapia się w naszą skórę.Jej normalna cena to 120zl ale cóż to normalna cena dla Benefitu.Myślę że jeśli mi się skończy próbka to kupie pełnowymiarową wersję.

Teraz z kolei pora na nie kosmetycznych ulubieńców których jest mniej




Uwielbiam Arizonę to picie jest tak bardzo dobre,już kiedyś je polubiłam ale zdążyłam o nim zapomnieć aż do czasu,gdy będąc w biedronce zobaczyłam ją na półce od tego momentu dzień w dzień kupowałam ten napój i aż uzależniłam się od niego,mój ukochana jest o smaku miodowym,co mnie dziwi bo szczerze mówiąc nie przepadam za takim smakiem po prostu miód jest dla mnie zbyt mdły ale w niej świetnie komponuje się z herbatką.Napój jest bardzo orzeźwiający i jeśli będziecie w najbliższym czasie w Lidlu,Biedronce lub Żabce to zachęcam do kupna i spróbowania,kupicie je za 3-5zł.



Aplikacje :)

W tym miesiącu pokochałam 3 aplikacje na telefon




*Snapchat -tak apka ,która zawładnęła całym światem i jest teraz na topie,polega na wysyłaniu zdjęć lub kilku sekundowych filmików znajomym ,to co robimy w danym czasie i to my decydujemy na ile może być odpalony lub jest druga opcja ,czyli My story tam gdy dodamy każdy nasz znajomy  może to zobaczyć, ale są one widoczne jedynie 24 h po upływie tego czasu zostają usunięte.W lutym bardzo się wciągnęłam w snapowianie,lecz nie mogę się przełamać żeby gadać do telefonu ale może kiedyś mit to  osiągnę.
Zapraszam do dodawania mnie na snapie "wczokospoko"




*instagram -kolejna mega popularna aplikacja,której używają gwiazdy lub zwykli ludzie,z początku nie widziałam jej fenomenu i nie mogłam jej ogarnąć,dopiero niedawno po usunięciu starego konta zrozumiałam i polubiłam ją.Już wiem że powinno się wrzucać ładne jasne obrobione zdjęcia i nie zawsze te robione telefonem wystarczą.Mój profil na insta to chuckylucky17




*candycrush-gra ,która mnie całkowicie pochłonęła nie mogłam się czasami od niej oderwać i szlak mnie trafiał jak przegrywałam lub brakowało mi odrobinkę aby wygrać.Często czekając na autobus grałam w nią i zdobywałam kolejne levele.Ta gra jest dostępna na iosa jak i androida i jest całkowicie darmowa,jedynie tylko ma się ograniczoną liczbę żyć i później trzeba czekać kilka minut.Jeśli jeszcze nie grał ktoś z was w nią to polecam zacząć ,bardzo dobry sposób na nudę.


Jeśli chodzi o filmy to mało ich oglądałam ,nie miałam ochoty zbytnio na nie lub większość była beznadziejna ,bo nie wiedziałam o co w nich chodziło albo była kompletnie irracjonalna fabuła ,ale był jeden który strasznie mi się spodobał
*"Mały"-jest to prześmieszna komedia o bandycie który udaje dziecko, bardzo fajnie grał główny aktor momentami sama pomyliłabym go z dzieckiem, zabawne dialogi oraz momentami wzrusza

Piosenki :)

Tutaj lista mogłaby się nie kończyć w lutym moja playlista była bardzo długa jednak dam wam tylko te najlepsze z najlepszych według mnie:

*The King's Son feat. Shaggy - I'm Not Rich

* Ellie goulding - on my mind

*Justin bieber-Love yourself

*Fetty Wap - Trap Queen

*Shawn Mendes - Stitches

*Same old love - Selena Gomez

*Drake - Hotline Bling

Mam nadzieję,że wytrwaliście do końca i że podobał Wam się post,tradycyjnie zapraszam do komentowana i obserwowania bloga.A jacy są wasi ulubieńcy?Piszcie :)
Do zobaczenia Kochani !

30 komentarzy:

  1. Balsam EOS jest cudowny, też go uwielbiam! Twój blog jest cudny!;)
    Karolina
    http://karolinaprzybyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Same perełki. Nic dziwnego, MAC skradł nie jedno serce. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zaszaleć i przetestować ich szminki :) Mam tusz z Benefit i jestem bardzo zadowolona. Tak samo jak ze szczotki. Zastanawiam się jedynie nad tym rozświetlaczem, na zdjęciu widzę drobinki. Czy są bardzo widoczne na twarzy ?

    Film mały bardzo lubię, candy crush saga również idealna gra jak się czeka u lekarza w kolejce czy w komunikacji miejskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Blog bardzo fajny, wygląd przyjemny, bardzo ciekawa tematyka posta, podoba mi się.
    Obserwuje i Zapraszam do siebie :) http://moniaankaaphotography.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten suchy szampon jest świetny :)
    Fajny post :D


    Pozdrawiam.
    http://angelikabien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe propozycje, puszka tego napoju śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry post, fajnie piszesz o kosmetykach, a z powyższych aplikacji warto korzystać, bo można dzieli temu np. śledzić swoich idoli:)
    Powodzenia w dalszym blogowaniu i zapraszam do mnie www.sebawear.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, wszystkie trzy appki również moimi ulubionymi. W sumie w takiej samej kolejności, czyli snap, insta, candy. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietny post i ciekawie opisujesz kosmetyki :) Powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiscie sama nie posiadam szminek z MAC'a ale zdarza czasem mi podkraść jakąś starszej siostrze i muszę przyznać, ze ejst to jedna z najlepszych szminek na rynku. TRzyma sie na ustach bardzo długi czas, jak sama piszesz. :D Też jestem miłośniczką gumeczek Invisibooble (przepraszam za pisownie xd) mam pełno ich. :D

    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Instagram bije na głowe fb! Jestem od niego uzależniona :) haha
    http://www.radio.bialystok.pl/wiadomosci/index/id/131760

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokazałas parę kosmetyków, które chętnie widzialabym w swojej kolekcji :)

    Pozdrawiam
    http://kobietanaemigracji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Lakier, napój i balsam do ust, kochaam <3 bardzo fajny post o kosmetykach i ni tylko :)
    http://check-it-m.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Szminka i lakiery mają bardzo fajne kolory. Bardzo lubię szampon suchy szampon, mam trochę inny niż Twój, ale z takiej samej firmy. Eos to także świetny produkt. Snapchat to bardzo fajna aplikacja. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej jacy świetni ulubieńcy! :) Pomadka i lakier mają pikne odcienie. Ooo i perfumy One Direction :D Wąchałam, są niesamowite
    Zapraszam :)
    http://wiktoria-oliwia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę ci perfumu One Direction <33 Jestem ich ogromną fanką <33 Suchy szampon mam i jestem bardzo zadowolona :) Pozdrawiam!
    www.wikaadayinmylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo zainteresowała mnie ta szminka. Chyba ją kupię :) Uwielbiam suche szampony, oszczędzają wiele czasu i są łatwe w użyciu, a poza tym można ich użyć wszędzie :D Słyszałam wiele dobrego o eos, ale nie używałam, chyba czas wypróbować. Jeśli chodzi o te gumki do włosów - są świetne. Zwiążą właściwie każdą objętość włosów, a mogą też służyć jako bransoletki! Perfumy One Direction planowałam kupić, ale jakoś nie doszło to do skutku. Lubię ten zespół. Piosenki Justina i Seleny również bardzo mi się spodobała, a ,,I'm not rich'' przypadło mi najbardziej do gustu.
    Pozdrawiam! :)
    http://cosy-bloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo that moment, miałam są piękne! Teraz korzystam z Our Moment i są równie cudowne. Co do Maca to sama planuje własnie zakup szminki z tej firmy, ale jakoś nie mogę się zebrać. Kilka piosenek z twojej listy także znajdzie się na mojej :)
    http://nesssy-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne te rzeczy, jednak przeczytalabym skład suchego szamponu, ponieważ one bardzo wysuszają włosy, do układania moge polecić ci loton:D
    http://klaudia-kowalczyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziwi mnie to, że tak wiele rzeczy stąd dałabym tak samo do ulubieńców. Trafiłaś w moje ostatnio ulubione produkty. :) buziaki ode mnie. :*

    odrobinaciepla.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Super rzeczy. Najbardziej podoba mi się szminka no i oczywiście Snapchat :)
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  21. lakiery z Rimmela najlepsze :D

    Zapraszam do siebie również :)
    My life, my choice.

    OdpowiedzUsuń
  22. Szminka na pierwszym zdjęciu ma śliczny kolor. A balsam z eos chcę kupić Ale nie wiem jeszcze kiedy to będzie; ))

    http://agnieszka-to-ja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny wpis! Obserwuję Twojego bloga, ponieważ jest naprawdę bardzo kreatywny!
    Karolina

    Być może mój blog Ci się spodoba ♡
    https://karolinaprzybyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Szminka i szczotka są najlepsze ciekawie piszesz. Zapraszam do mnie:
    http://cowglowietonakartce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Lakiery są świetne ! A o szczotce słyszałam bardzo wiele dobrego. Ogólnie fajni ulubieńcy, dużo tego i konkretnie , super !
    ba3wa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Super rzeczy :) fajne lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam ten suchy szampon jest naprawdę świetny. :)
    Posiadam także szczotkę i gumki i naprawdę ich uwielbiam!
    Inne szczotki nie potrafią sobie poradzić z moimi włosami a te gumki idealne !
    Kiedyś używałam snapa teraz jakoś do mnie nie przemawia. :p
    a Love yourself jak dla mnie genialna <3

    http://byanezja.blogspot.ie/#



    OdpowiedzUsuń