27 mar 2016

Wiosenna stylizacja :)

Za oknem słonko ,cudna pogoda cieplutko nareszcie się doczekaliśmy Wiosna. Ptaszki śpiewają kwiatki rosną , wreszcie mogłam wynieść zimowe ubranie na strych i wyciągnąć z szafy ulubione wiosenne odzienie.Już koniec ze śniegiem ,kozakami grubymi kurtkami czapkami i szalikami.Pora na początek ulubionej pory roku ,kiedy przyroda powraca do świetności i budzi się ze snu zimowego.Ale dosyć już tego gadania ,pora przejść do konkretu czyli stylizacji.Dzisiejszy outfit jest słoneczny z lekko nutką mroku.Główną rolę tu odgrywa złocisto musztardowa koszula bardzo modna w tym sezonie ,bo gdzie się nie ruszysz zobaczysz takową wystawioną na półce.Postanowiłam przygotować dla was dwa zestawy z czym można ją połączyć.
Zaczynajmy <3


:) W pierwszej opcji mam na sobie spodnie z dziurami i podwyższonym stanem,które świetnie podkreślają nasze kształty i co mnie się w nich podoba mają asymetryczne dziury ,doskonale z nimi wygląda czarna skórkowa kurtka dzięki nim nasza stylizacja nie będzie nudna. A że jest ciepło pozwoliłam sobie na buty na obcasie z odkrytymi palcami w beżowym kolorze,ale żeby nie było zbyt drapieżnie całość uspokoiłam koszula musztardową ,sama koszula jest gładka i z tylu dłuższa ,taki krój często nazywam pingwinim gdyż według mnie przypomina "surducik" tego zwierzątka. Jako dodatków użyłam moich ukochanych okularów typu aviator choć ja na nie mówię : "podróby raybanów" i czarnej lekko skórkowej torebki z beżowymi wstawkami,która idealnie pasuje do tego typu outfitu.


































Drugi pomysł jest na zimniejszy dzionek ,ogółem co do spodni,butów i koszuli nic się nie zmieniło jedynie zamiast skórzanej kurteczki dałam oczywiście czarną pikowaną ale  typu bomber ,połączyłam ją z hitem sezonu a mianowicie futerkiem które jest także ciemne i świetne się oba razem zgrywają i wyglądają dobrze.



















Na zakończenie dodam zdjęcia w ukochanej kamizelce z frędzlami przez co stylizacja nabiera lekko akcentu hippie














A teraz moje ulubione zdjęcie z całej sesji <3




Skąd są ubrania?
*jeansy-New Look 40zł
*koszula-New Look 30zł
*buty-CCC 120zł
*kurtka skórzana-Stradivarius 120zł
*torebka-Nie pamiętam
*okulary-H&M
*kurtka typu bomber-chyba 70zł na Górniaku
*futerko-PTAK 60zł
*kamizela z frędzelkami-Stradivarius 35zł


Mam nadzieje że post Wam się podobał ,postaram się aby na blogu pojawiało się więcej stylizacji zachęcam do komentowania i obserwowania bloga i bardzo Wam dziękuje za to że jesteście.
Z okazji Świat Wielkanocnych chciałabym Wam życzyć smacznego jajka mokrego dyngusa,zdrowych wesołych świąt i najważniejsze byście je spędzili z najbliższymi osobami w fajnej rodzinnej atmosferze.

To chyba na tyle
Do zobaczenia Kochani <3 



16 mar 2016

Zdrowe odżywianie :)

Witajcie Kochani!

Miałam robić stylizację wiosenną ,niestety pogoda ze mną nie współpracuje i będą musiała jeszcze trochę poczekać.W ostatnim czasie odżywiałam się niezbyt zdrowo ,potrafiłam jeść sporo słodyczy i same śmieciowe żarcie typu chipsy pizza i cheeseburgery ,ale nareszcie mówię" nie"!koniec z tym.Mam zamiar zacząć ćwiczyć  oraz przejść na dietę.Pamiętajcie dieta nie oznacza zaraz odchudzania,lecz jest to zbilansowany sposób odżywiania .Na moim blogu zrobię serie o zdrowym trybie życia ,gdzie będę co jakiś czas umieszczać ciekawe przepisy oraz może jakieś ćwiczenia  postaram się dodawać takowe wpisy raz w tygodniu ,ale wiadomo jak to czasem wychodzi szkoła,zajęcia dodatkowe a czas nieubłaganie szybko mija.
Dziś mam dla was smoothie z muslami mojego autorstwa

Zaczynajmy

Na początku czego będziemy potrzebować :

* 3 banany lub dwa zależy to już od was-ale moje motto mówi nigdy zbyt wiele bananów




* około 400gram smakowitych truskawek (nie wyobrażam sobie sobie smoothie bez nich są jednym z moich ulubionych owoców)








*kolejne są musli-wybrałam te firmy granola,ponieważ moim zdaniem są najlepsze i najważniejsze nie zawierają rodzynek,które zawsze muszę wyciągać, zabawne jest to że kocham winogrona a rodzynki to suszone winogrono i niby powinny mi smakować no ale cóż nic nie zrobię.Polecam jeszcze musli z kawałkami czekolady ,często jem je same tak żeby po prostu pochrupać




*jogurt naturalny 1/2 szklanki -nie jest bardzo potrzebny zależy czy wolicie,żeby wasz koktajl był rzadszy czy gęstszy




Sposób przygotowania :)

Na początek powinniście oczywiście umyć  truskawki oraz obrać i pokroić nasze bananki,chociaż to nie jest aż takie istotne gdyż bez problemu można je dać w całości,zależny jak wam wygodniej.Mój deserek jeśli mogę to tak nazwać składa się z 4 części i postaram się wytłumaczyć każdą z nich.Jako pierwsze wrzucamy nasze banany do blendera i miksujemy,resztę należy pokroić w plasterki o takie




Zmiksowaną powiedzmy masę przelewamy do kubka najlepiej przezroczystego ,a nasze kawałki owocków dobrze spełnią role jako dekoracja ,możecie je przystroić jak wam się żywnie podoba.




Teraz pora na kolejną warstwę ,do niej musimy zmiksować razem ze sobą truskaweczki i bananki ,możecie poszaleć i zamiast któregoś z powyższych owoców wrzucić mango lub kiwi.Później wlewamy jogurt i jeszcze raz miksujemy aż do uzyskania ładnej bladoróżowej jednolitej masy.Jeśli spróbujecie i będzie wam za kwaśny ,zalecam dodać ze 2 łyżeczki cukru.




Następnie dosypujemy nasze musli przed tym można ,ale nie trzeba je lekko pokruszyć ja przed tym lekko rozgniotłam je w rekach ,dla lepszego efektu zalałam je jeszcze lekko jogurtem ,gdyż bardzo go ostatnio polubiłam i uważam że ładnie się razem z całością komponuje wizualnie jak i smakowo.
Zapomniałam jeszcze o tym




Owoce leśne,które dodaje ostatnio do wszystkich moich owocowych przekąsek ,pochodzą one z mieszanki chyba z biedronki zawiera to co najbardziej lubię ,czyli : jagody jeżyny i maliny ,uznałam że przydałoby się coś co by przypieczętowało to moje smoothi,myślałam o orzeszkach niestety nie miałam takowych pod ręka,dlatego użyłam tej mieszanki która jest o wiele zdrowsza.

A tak prezentuje się moje "dzieło"




I to w sumie już koniec ,mam nadzieje że post Wam się podobał i może zachęcę Was do zdrowego odżywiania,w tej notce pokazałam że można jeść zdrowo i smacznie.Zachęcam do obserwowania i  komentowania .A jakie wy macie ciekawe przepisy? I czy podobają Wam się notki tego typu?

7 mar 2016

Ulubieńcy lutego :)

Witajcie Kochani <3

Już nareszcie mamy marzec ,a co za tym idzie coraz bliżej do wiosny i później wakacji,luty zleciał mi bardzo szybko szczególnie przez pobyt w szpitalu i ferie.No właśnie ferie miałam tyle planów co do spędzaniu czasu i bloga ,ale jakoś niezbyt to wyszło ani się się obejrzałam,a już musiałam naszykować plecak i książki do szkoły .Ale dzisiaj nie o tym ,z racji tego iż nie było ulubieńców stycznia ,dlatego że po prostu nic ciekawego nie odkryłam uznałam ze napisze lutego. W tym miesiącu poznałam wiele perełek ,niektóre już  pokazałam w poprzednim poście. Dosyć już tego wstępu i przejdźmy do rzeczy :

Ulubieńcy <3

 Tradycyjnie zacznę najpierw od kosmetyków bo tego zawsze jest u mnie najwięcej




Na początku długo oczekiwana szminka z maca Viva Glam Miley.Pewnie nikogo nie zdziwi ,że znalazła się u mnie w ukochanych kosmetykach.Ta pomadka przeszła moje najśmielsze oczekiwania ,kupowałam ją z myślą : "No ok raz się żyje nareszcie zobaczę co ludzie widzą w szminkach z maca" bo co nie wejdzie się na blog to same pochlebne opinie. Sama dołączyłam do miłośników Maca.Już po otworzeniu jej możecie poczuć bardzo ładny słodki ale nie mdły zapach.Jest doskonale napigmentowana ,że wystarczy mała ilość by zobaczyć efekt.Bardzo wygodnie się ją nakłada rzekłabym ,nie jest tępa przez co wtapia się w nasze usta jak masełko.Jeśli chodzi o trwałość to tu nie ma nic do gadania wytrzymuje spokojnie cały dzień.Cóż tu dalej mówić zapraszam do kupienia i przekonania się.






Kolejny to rozświetlacz z firmy Wibo.Jakoś nie jestem dobra w konturowaniu twarzy ,zwykle kończyło się tylko na różu ,ale postanowiłam zaryzykować i nauczyć się rozświetlać twarz. Na początku myślałam o kupnie bardzo popularnego z The balm ,lecz nie byłam pewna czy spodoba mi się ,a kupować kosmetyk za 60zl po to by leżał w szafce nie jest zbyt dobrym pomysłem.Dlatego z polecenia koleżanki zakupiłam ten. I powiem tyle ,że nim raczej sobie krzywdy nie zrobicie,nakładałam go zwykle w kąciku oka i na kości policzkowe ,jest całkiem dobrze napigmentowany i świetnie wygląda na na twarzy ,powiedziałabym że dzięki niemu uzyskamy efekt gładkiej tafli.Jest idealny na rozpoczęcie przygody z makijażem i w przystępnej cenie ok 10zl w Rossmannie.




Teraz coś do czego nie byłam na początku przekonana ,czyli paletka z Douglas.Jest ona w zestawie z trzema innymi oraz kilkoma akcesoriami do twarzy. Ta na zdjęciu zawiera 40 małych cieni najwięcej jest błyszczących ,które często używam ale znajdzie się także parę matów,możemy tez zobaczyć dwa błyszczyki do ust ,które akurat jakością nie powalają oraz całkiem dobry puder brązujący (z nim trzeba naprawdę uważać bo łatwo przesadzić).To cudeńko nie pokochałam ze względu na trwałość,ale bardziej za różnorodność bo w jednym miejscu macie spory wybór cieni oraz mogę dodać iż całkiem wygodnie się je blenduje i nie potrzeba ich dużo nakładać by był widoczny efekt.Cienie nie osypują się z wyjątkiem czarnego,zawsze gdy robię nim kreskę trafia mnie szlak bo mam cale czarne oko.Tego zestawu nie kupicie osobno i kosztuje on 100zl.Postaram się niedługo dokładnie pokazać wszystkie paletki i je opisać.




W lutym byłam bardzo zalatana ,a moje włosy miały humorki i często nie mogłam ich doprowadzić do porządku ,nawet jak je umyłam i ładnie wystylizowałam następnego dnia opadały i nie chciały się unieść z pomocą przyszedł mi suchy szampon Batiste.Każdy już chyba raczej o nim słyszał. Wystarczy tylko ,że spryskasz swoje włoski nim u nasady i wmasujesz go we włosy i tyle. Ale trzeba pamiętać on tylko służy do uzyskania świeżości naszym włosom i jak ktoś ma dajmy na to przetłuszczone,to nie spowoduje że nagle będą czyste.Zapomniałam jeszcze dodać ,ten produkt ma cudowna gamę zapachową ja akurat używałam kwiatowej ,którą bardzo uwielbiam .Cena go wynosi ok 14 zł w Rossmannie

Rada: Kochani jeśli nie macie ochoty wydawać kasy na suchy szampon,z łatwością  możecie sami go zrobić wystarczy tylko nałożyć talk dla dzieci na włosy,wmasować go i to wszystko.






Naprawdę rzadko maluje paznokcie ,straszny ze mnie leniuch ,do tego nigdy mi nie wychodzi zawsze ręka mi się trześnie i kończy się na tym ,że po umalowaniu ich od razu zmywam ,bo efekt mi się nie podoba.No ale na początku lutego sprzątając w szafce natknęłam się na to cudeńko ,sama nawet nie wiem kiedy je kupiłam lub dostałam.Coś mnie wzięło i pomalowałam paznokcie i po wyschnięciu  zakochałam się , kolorek jest przepiękny oczywiście na zdjęciu go niezbyt widać,ale to jest jakby to powiedzieć zmieszanie czerwonego z malinowym.Lakier ma bardzo wygodny pędzelek łatwo się nim nabiera .Plusik dostaje też za trwałość bo trzyma ok tygodnia.Wystarczą 2 warstwy żeby uzyskać piękny kolor na naszych paznokciach.Jedynie tylko cena troszkę za  wysoka bo 20 zł .Ale polecam bo warto mieć go w swojej kolekcji.






Nadal mamy jeszcze zimę ,na dworze jest straszny mróz a co za tym idzie nasze usta są suche, popękane i cierpią.Dlatego nie każda szminka będzie dobrze na nich wyglądać.W lutym zanim gdziekolwiek wyszłam musiałam posmarować usta balsamem oes.To jajeczko bardzo dobrze nawilża nasze usta ,dodatkowo ma przecudowne zapachy ja akurat używałam jagodowego ,który skradł moje serce.Pokochałam go także za design czyli jego kształt jajeczka przez co jest oryginalny i ławo się go nakłada.




Nienawidzę wprost wiązać włosów ,zawsze kończy się to na wyrwaniu kilku kosmyków ,a ja na wypadanie i wyrywanie jestem po prostu uczulona ,wystarczy że wyrwie mi gumka parę włosków ,a ja już wpadam w histerie i przestałam je katować i związywać.Lecz cóż czasami bywa to uciążliwe np .przy robieniu makijażu lub ćwiczeniu ,dlatego wzięłam portmonetkę i  zainwestowałam w nieco droższy dodatek.I nie żałuje.Invisibobble dobrze trzymają włosy i nie wyrywają ich przy zdejmowaniu ,rzadko się zdarza by pękały w odróżnieniu od normalnych gumek do włosów.Według mnie warto je kupić ,a można to zrobić w Naturze ,gdzie często są zniżki i kosztują 10zl ,dostaniecie je też na internecie ,w rożnych sklepach fryzjerskich i chyba jeszcze w Sephorze.




Wprost ubóstwiam perfumy a najbardziej te o słodkim zapachu.Luty zdecydowanie należał do "That Moment" One Direction.Zacznę może najpierw od ich opakowania ,bo nie można przejść wobec niego obojętnie.Jest ono przepiękne wyglądem przypomina diament szczególnie jego górna powiedzmy cześć.Perfumy nosze w torebce i dzięki temu ,że wieczko jest na magnes nic mi się nie otwiera ani nie wylewa.Mają cudowny zapach kwiecisty i świeży z słodką delikatną nutą,kiedy się nimi perfumuję już powoli czuje wiosnę ,już wielu moich znajomych je polubiło, zapach ich jest bardzo trwały . Nawet jeśli nie jesteście fankami tego zespołu zachęcam Was do powąchania ich w sklepie bo naprawdę warto i nie pożałujecie.Ja mam akurat 50 ml i cena ich wynosi powyżej 100zl,ale z łatwością wyhaczycie je na promocji za o wiele mniejsza sumę .Mi swoje udało się upolować za 40zl w Super Pharm.




Kolejny na mojej liście jest szamponik ,a raczej próbka firmy Klorane dostała go  moja mama w aptece robiąc zakupy.Z początku byłam do niego nastawiona specyficznie po styczności z rumiankowym szamponem leczniczym innej firmy.Ale kiedy skończył się  z Timotei uznałam ok zobaczę ten.W ogóle bałam się ,czy taki malutki pojemniczek starczy mi chociażby na jedno umycie włosów.I bardzo się zaskoczyłam,stosowałam go już kilka razy i nadal go nie wykończyłam ,moje włosy są po nim bardzo puszyste i lśniące nawet nie muszę używać odżywki,by łatwo je rozczesać.Podsumowując nie należy oceniać książki po okładce .Jedyny minus jego jest dostępność bo można go jedynie kupić w aptekach i z tego co wiem raczej nie we wszystkich.O ile dobrze się orientuje to kosztuje on w granicach 25-30zl.




Po popsuciu starej szczotki dałam jeszcze jedną szanse Tangle Teezer i powiem Wam ,że nie wiem właściwie dlaczego jej na początku nie polubiłam ,możne bo miałam dłuższe i bardziej zniszczone włosy.Hmm...Sama nie jestem pewna.Jedynie popełniłam błąd teraz widzę,że prawie wcale nie wyrywa mi włosów w odróżnieniu od starej oraz ładnie je rozczesuje nawet jak są wilgotne.Zaletą jej jest sam wygląd i to ,że jest poręczna  i jakby to powiedzieć mobilna.Niestety minusem oczywiście jest cena wąchająca się od 30-50zl.




Testując tę maskarę byłam wniebowzięta,już oglądając jak youtuberki ją recenzują ,marzyłam by wreszcie ją zakupić.Jednakże cena 120zl za tusz naprawdę mnie odciągała od jej kupna.Aż wreszcie przeglądając stronę Sephory natknęłam się na puszkę Benefit ,gdzie znajdowały się 4 ich produkty w tym 2 pełne i 2 próbki.Jej cena wynosiła 140zl w tym jeszcze miałam zniżkę i kupiłam za 100zl.Mascara jest w solidnym opakowaniu i ma bardzo fajna szczoteczkę silikonową,która wygodnie się operuje.Tusz doskonale podkręca i wydłuża rzęsy , nie pogrubia ich i nie zostawia żadnych grudek ,wystarczyła mi jedna warstwa żeby uzyskać cudowny efekt.Utrzymuje się na rzęsach cały dzień i nic się nie osypuje.Zdecydowanie go polecam mimo wysokiej ceny warto.




Następny ulubieniec pochodzi z tej samej firmy,ma wiele pochlebczych recenzji i także był w puszce szkoda ,że nie w pełnowymiarowej wersji.Jest to moja pierwsza taka droga baza.W poprzednim miesiącu szczególnie często jej używałam ,dzięki niej cienie bardzo długo się otrzymywały,baza jest bardzo trwała i lekka ,nie czujemy że mamy ją nałożoną na twarzy nadaje się idealnie pod podkład jak i cienie oraz szybko wtapia się w naszą skórę.Jej normalna cena to 120zl ale cóż to normalna cena dla Benefitu.Myślę że jeśli mi się skończy próbka to kupie pełnowymiarową wersję.

Teraz z kolei pora na nie kosmetycznych ulubieńców których jest mniej




Uwielbiam Arizonę to picie jest tak bardzo dobre,już kiedyś je polubiłam ale zdążyłam o nim zapomnieć aż do czasu,gdy będąc w biedronce zobaczyłam ją na półce od tego momentu dzień w dzień kupowałam ten napój i aż uzależniłam się od niego,mój ukochana jest o smaku miodowym,co mnie dziwi bo szczerze mówiąc nie przepadam za takim smakiem po prostu miód jest dla mnie zbyt mdły ale w niej świetnie komponuje się z herbatką.Napój jest bardzo orzeźwiający i jeśli będziecie w najbliższym czasie w Lidlu,Biedronce lub Żabce to zachęcam do kupna i spróbowania,kupicie je za 3-5zł.



Aplikacje :)

W tym miesiącu pokochałam 3 aplikacje na telefon




*Snapchat -tak apka ,która zawładnęła całym światem i jest teraz na topie,polega na wysyłaniu zdjęć lub kilku sekundowych filmików znajomym ,to co robimy w danym czasie i to my decydujemy na ile może być odpalony lub jest druga opcja ,czyli My story tam gdy dodamy każdy nasz znajomy  może to zobaczyć, ale są one widoczne jedynie 24 h po upływie tego czasu zostają usunięte.W lutym bardzo się wciągnęłam w snapowianie,lecz nie mogę się przełamać żeby gadać do telefonu ale może kiedyś mit to  osiągnę.
Zapraszam do dodawania mnie na snapie "wczokospoko"




*instagram -kolejna mega popularna aplikacja,której używają gwiazdy lub zwykli ludzie,z początku nie widziałam jej fenomenu i nie mogłam jej ogarnąć,dopiero niedawno po usunięciu starego konta zrozumiałam i polubiłam ją.Już wiem że powinno się wrzucać ładne jasne obrobione zdjęcia i nie zawsze te robione telefonem wystarczą.Mój profil na insta to chuckylucky17




*candycrush-gra ,która mnie całkowicie pochłonęła nie mogłam się czasami od niej oderwać i szlak mnie trafiał jak przegrywałam lub brakowało mi odrobinkę aby wygrać.Często czekając na autobus grałam w nią i zdobywałam kolejne levele.Ta gra jest dostępna na iosa jak i androida i jest całkowicie darmowa,jedynie tylko ma się ograniczoną liczbę żyć i później trzeba czekać kilka minut.Jeśli jeszcze nie grał ktoś z was w nią to polecam zacząć ,bardzo dobry sposób na nudę.


Jeśli chodzi o filmy to mało ich oglądałam ,nie miałam ochoty zbytnio na nie lub większość była beznadziejna ,bo nie wiedziałam o co w nich chodziło albo była kompletnie irracjonalna fabuła ,ale był jeden który strasznie mi się spodobał
*"Mały"-jest to prześmieszna komedia o bandycie który udaje dziecko, bardzo fajnie grał główny aktor momentami sama pomyliłabym go z dzieckiem, zabawne dialogi oraz momentami wzrusza

Piosenki :)

Tutaj lista mogłaby się nie kończyć w lutym moja playlista była bardzo długa jednak dam wam tylko te najlepsze z najlepszych według mnie:

*The King's Son feat. Shaggy - I'm Not Rich

* Ellie goulding - on my mind

*Justin bieber-Love yourself

*Fetty Wap - Trap Queen

*Shawn Mendes - Stitches

*Same old love - Selena Gomez

*Drake - Hotline Bling

Mam nadzieję,że wytrwaliście do końca i że podobał Wam się post,tradycyjnie zapraszam do komentowana i obserwowania bloga.A jacy są wasi ulubieńcy?Piszcie :)
Do zobaczenia Kochani !