7 lut 2016

Haul kosmetyczny :)

Witajcie Kochani!

Dzisiaj przychodzę do Was z postem,który osobiście sama uwielbiam czytać czy też oglądać na YouTube,mam na myśli oczywiście haul.Długo zastanawiałam się czy dać właśnie o tym notkę, ponieważ zdania są podzielone niektórzy je kochają inni nie znoszą ,gdyż uważają że jest to forma chwalenia się w internecie swoimi zakupami ,ale nie traktujmy tak tego.Dla mnie haule są inspiracją i dzięki nim poznaje produkty których nigdy bym nie kupiła bo zawsze je omijałam i można powiedzieć nie widziałam w nich potencjału..Ale przestane już dalej lać wodę i przejdę do rzeczy. Nie robię bardzo często zakupów dopiero jak jakiś kosmetyk mi się skończy lub chce coś nowego przetestować .Zakupy z dzisiejszego haulu nie były jednorazowe,niektóre zamówiłam na internecie. Wiec zacznijmy już.
Najpierw pokażę te z bardziej górnej półki.




Na początku to cudeńko czyli Mac Viva Glam Miley ,do jej zakupu zastanawiałam się bardzo bardzo długo, słyszałam o niej same pochlebne recenzje jednak jej cena była odstraszająca, gdyż prawie 90 zł za szminkę trochę kłuje w serce jak się o tym myśli ,no ale dobra wreszcie się zdecydowałam poszłam do Douglasa.A tu słyszę że wyprzedana więc cóż zostało mi tylko zamówić na internecie.Kupiłam ja na stronie Mac i przyszła po ok tygodniu w nienagannym stanie i w ładnym pudełeczku.




Jeszce nie zdążyłam jej dogłębnie przetestować ,ale kiedy ją otworzyłam na początku się troszeczkę przestraszyłam że być może źle będzie mi w tym odcieniu.Wszystkie wahania przeszły po tym jak nałożyłam ten ósmy cud świata na usta.Od razu mówię że nie jestem dobra w odróżnianiu zapachu czy też koloru.Trudno mi jest dobrać jaki to dokładnie odcień różu.Jedynie co powiem że pomadka nie jest matowa lecz lekko błyszcząca i mnie się wydaje że nadaje się dla każdego typu urody.




Kolejnym zakupem czy udanym to się okaże jest puszka Benefit. Każdemu ta firma jest pewnie znana .Kupiłam ją w Sephorze na przecenie za 140 zł .Ile????Pewnie się właśnie załamaliście, jak można dać aż tyle za kosmetyki .Owszem macie racje ale kalkulując puszka normalnie kosztowała 180 zł a mi wyszła jeszcze z kuponem za 100zl .Dodam że ich kosmetyki są bardzo drogie i ich cena przekracza 130 zł chyba albo i nawet więcej.No ale dobrze.




W niej znajdują się 4 najbardziej kultowe produkty ich marki ,które strasznie chciałam przetestować,ale nigdy nie miałam okazji.Producent podarował Nam 2 pełnowymiarowe produkty czyli mascarę They're real oraz Bene tint oraz 2 próbki : korektor Fake Up i baza Porefessional,która muszę się przyznać będzie moją pierwszą bazą.  -




Co to byłby za haul bez jajeczka Eos? Bardzo popularny balsam trafił również do mnie.Już dawno chciałam je zamówić,ale jakoś nie było mi po drodze kupować tylko jedną rzecz i płacić za przesyłkę.Zawsze znajdowałam jakąś wymówkę ,dlaczego nie kupić ,a to się nie opłaca a to nie warto.Niedawno usłyszałam że mają wejść do Douglasa myślę sobie" Ta jasne na pewno tak będzie ,już to widzę".Po jakimś czasie potrzebowałam kupić fajne perfumy i weszłam do tego sklepu.Możecie sobie tylko wyobrazić moją reakcję gdy zobaczyłam stertę jajeczek na półce.Normanie wpadłam w euforię i prawie zaczęłam krzyczeć,oczywiście nie odbyło się bez kupienia balsamu i tak właśnie trafił do mnie.






Jak się może czuć dziewczyna bez swojego ulubionego podkładu ?Odpowiem wam że okropnie .Niestety mój ukochany ten z Loreala się wyprzedał i byłam zmuszona do kupienia innego,a że nie chciałam wydawać sporo kasy na fluid wybrałam szczerze pierwszy lepszy z brzegu,który wpadł mi w oko .Nie pamiętam ile kosztował ,ale wydaje mi się że cena nie przekroczyła 20zl.Kto wie może okaże się jeszcze lepszy niż tamten




Kolejny kosmetyk ,który trafił do mnie z przypadku a mianowicie balsam do ciała z drobinkami złota. Powiem szczerze że nie planowałam jego zakupu ,a nawet jeszcze niedawno nie miałam pojęcia że takie coś w ogóle istnieje.O tym uświadomiła mnie moja mama ,która ciągle powtarzała mi że muszę sobie to kupić ,ponieważ świetnie wygląda na opalonej cerze a szczególnie taką jak mam ja .Otóż dzięki temu balsamowi nasza skora powinna pięknie się mienić na złotawy kolor.




Dalej mamy kolejną szminkę jak na prawdziwa szminkoholiczkę przystało.Przepraszam ale to jest moje małe uzależnienie i porostu często na zakupach do mojego koszyczka trafia nowa pomadka.Wiadomo jedni lubią buty inni perfumy ,a ja wprost kocham szminki i nigdy nie powiem ze mam ich za dużo. A więc do mojej "rodzinki" trafiła pomadka  no name nr 492 ,nie pamiętam dokładnie nazwy ale była kupiona w Rossmannie. Mogę jedynie powiedzieć że ma  kolorek amarantowy.




Jak wiecie lub nie wiecie bardzo polubiłam ostatnio robić włosy na lokówkę ,co wiem że nie jest zbyt dobre dla nich ,ale jednak czasami ma się aż dosyć prostych włosów .Jakoś nigdy nic nie używałam  żeby utrzymać loki, lecz wreszcie skusiłam się na Loton Joanny bardzo chwalony przez moją znajomą ,a że nie przepadam za lakierem to wybrałam go.




Odkąd wypróbowałam odżywkę Marion bardzo polubiłam te firmę ,a że moje końcówki są ostatnio w słabszej formie, pokusiłam się o zakup kuracji z olejkiem arganowym ,ponieważ jak wiadomo taki olejek dobrze działa na nasze włosy.




Każdy kto jest dobrze obcykany w świecie internetu ,słyszał dobrze o masce Kallos.Kupiłam ją za ok 10zl w galerii .Najbardziej w niej przeraziła mnie ilość, bo pudełko zawiera aż 1000ml czyli 1 litr a to jest strasznie strasznie dużo, jak dla kogoś kto lubi eksperymentować z odzywkami maskami oraz szamponami czyli ogółem produktami do włosów .Już teraz widzę, trochę ją używając że będzie starczyć na bardzo długi czas.Kto wie może pojawi się niedługo w ulubieńcach.




I na koniec ostatni rodzynek czyli perfumy The Key Justina Biebera.Od razu mówię nie jestem jego jakąś wielką fanką i nie uważam się za belieber, lubię go i bardzo podoba mi się jego muzyka.Ale nie o tym będę gadać. Już dawno myślałam o ich zakupie ale nie chciałam wydawać aż 210 zł na perfumy ,dlatego jak były te wielkie promocje w Douglasie wreszcie się skusiłam, uważałam że taka cena jak 120zl za 100ml nigdy może się już nie trafić.Nie kupowałam ich w ciemno,ponieważ miałam okazje kilka  razy je powąchać .


To już koniec mojego haulu mam nadzieje że post Wam się podobał, zapraszam do komentowania i obserwowania oraz niedługo na blogu pojawią się recenzje tych produktów.
Do zobaczenia kochani <3


15 komentarzy:

  1. Świetny post, z reszta tak samo jak inne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. zakochałam się w wystroju! Obserwuję bloga i zapraszam na podobne posty u mnie:
    www.fflare.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. http://boroweczka-blog.blogspot.com/2016/02/lba-liebster-blog-award.html

    Nominowałam cię do LBA więcej na moim blogu zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomadka z maca.. marzę!
    Zapraszam i pozdrawiam :)
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne kosmetyki :)
    niektóre z nich mam zamiar kupić :)
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zakupy, strasznie chciałabym się na jakieś wybrać ale cóż...trzy półki kosmetyków. Nad szminką z MACa również się zastanawiam - jednak nad ciemnym bordo. Bardzo ciemnym.
    http://nekoworlds.blogspot.com/#_=_

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz świetne kosmetyki w swojej kosmetyczce, nie jeden chciałabym ci podrkaść kochana. :*

    Już obserwuję, zaobserwujesz mnie? :)
    http://fromkatrin.blogspot.com/ NOWY BLOG

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo udane i przemyślane zakupy. Na pewno będziesz zadowolona z puszki Benefit gdyż ich kosmetyki są bardzo dobre. Posiadam tusz do rzęs i jestem z niego bardzo zadowolona. Szminki Mac też warto mieć w swojej kosmetyczce a zbierając opakowania można wymienić je na nową szminkę :) no i z maski do włosów też powinnaś być zadowolona. Miałam bananową i całkiem nie źle się sprawowała. Pozdrawiam

    ps u mnie nowy post :) zspraszam

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zakupy :)
    Maskę kallos posiadam i jest najlepsza włosy są po niej świetne takie delikatne i odzywione :)
    Szminka z mac'a to zdecydowanie mój "must have" 😍
    http://stylishfashionbyLu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Perfumy Jus'a są boskie jak jak EOSy i szminki z Mac'a ;)
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uuu 90 zł za szminkę , faktycznie troszkę dużo , ale mam nadzieje że będzie się stosunkowo sprawować, ma bardzo ładny odcień , lecz dla mnie zbyt odważny :)
    Bardzo lubię kosmetyki z Bielendy , mam samoopalacz i świetnie się sprawuję , koleżanki tylko dopytują kiedy znajduję czas na solarium :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam te perfumy! Są świetne! <3

    Tak mi się spodobało i zaobserwowałam. Może rewanż? http://fromkatrin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Benefit <3
    http://mojblogalexandra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Te perfumy mają prześliczne opakowanie, po prostu boskie.

    Zapraszam też do siebie
    http://zsensemibezsensu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń